W niedzielę, 12 kwietnia 2026 roku, Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice ponownie stał się
miejscem, w którym sportowe emocje spotkały się z wyjątkową atmosferą wielkiego
wydarzenia. Inauguracja sezonu przyciągnęła tłumy mieszkańców Wrocławia i od
pierwszych chwil było widać, że mimo kapryśnej pogody publiczność nie
zamierzała rezygnować z jednego z najbardziej wyczekiwanych dni w kalendarzu
wyścigowym. Trybuny szybko się zapełniły, a wolne miejsca należały do rzadkości.
Otwarcie sezonu miało nie tylko sportowy, ale i
towarzyski charakter. Choć organizatorzy nie narzucili oficjalnego dress
code’u, na Partynicach nie zabrakło elegancji. Wśród gości szczególnie
wyróżniały się panie w efektownych kapeluszach, których tego dnia było we
Wrocławiu chyba więcej niż gdziekolwiek indziej. Obok swobodnych, codziennych
stylizacji można było zobaczyć również klasyczne wyścigowe zestawy – eleganckie
garnitury, smokingi czy fraki i panów w cylindrach. Panie prezentowały
efektowne garsonki, suknie i stroje nawiązujące do tradycji wielkich gonitw na
świecie.
Uroczysty charakter wydarzenia podkreśliło powitanie
gości przez dyrektora Wrocławskiego Toru Wyścigów Konnych, Jerzego Sawkę. Organizatorzy zadbali o to, by pierwszy dzień sezonu
był atrakcyjny nie tylko dla miłośników gonitw, ale również dla rodzin z
dziećmi i osób, które dopiero odkrywają świat wyścigów konnych. Na
odwiedzających czekały pokazy konne, przejażdżki na kucykach, zawody hobby
horse, możliwość zwiedzania stajni, a także widowiskowe prezentacje woltyżerki.
To właśnie tego dnia zainaugurowano również tegoroczną rywalizację w ramach
Wrocławskiej Ligi Hobby Horse.
Najważniejszym punktem programu była oczywiście gonitwa
o Nagrodę Otwarcia Sezonu. Pierwszym triumfatorem sezonu 2026 został It’s Highest, reprezentujący stajnię
Borowa, dosiadany przez Rostislava Bensa.
W pamięci kibiców na długo pozostanie także imponujący
występ Lotterbova w prestiżowej
gonitwie o Nagrodę Lotto. Koń trenowany w Czechach przez Zdenka Semenkę nie
pozostawił rywalom żadnych złudzeń, zwyciężając w oszałamiającym stylu aż o 17
długości. Równie mocne wrażenie zrobiła klacz Amelie Lips, która sięgnęła po Nagrodę Omoda & Jaecoo Nawrot.
Jej sukces był tym bardziej wyjątkowy, że stanowił debiut wyścigowy, a mimo to
od startu do mety klacz utrzymała prowadzenie, pokazując ogromny potencjał i
znakomite przygotowanie.
Nie mniej efektownie przebiegła gonitwa o Nagrodę Portu
Lotniczego Wrocław, w której bezapelacyjnie zwyciężył Anfield. Koń systematycznie budował przewagę nad stawką, by na
mecie osiągnąć imponujące 19 długości przewagi. Był to pokaz siły, pewności i
pełnej kontroli nad przebiegiem rywalizacji.
Otwarcie sezonu przypomniało również, że wyścigi konne
to nie tylko gonitwy płaskie, lecz także widowiskowe i wymagające próby
przeszkodowe. Bohaterem gonitwy o Nagrodę Podpułkownika Karola Rómmla został
czteroletni Irpień, który pod
Marcelą Novakiem mł. zaprezentował klasę i kunszt wyścigowy. Zwycięstwo
odniesione od startu aż do mety, w tak zdecydowanym stylu, należy do rzadkości
w wyścigach przeszkodowych i tylko podkreśla rangę tego osiągnięcia.
Na zakończenie dnia publiczność mogła oglądać jeszcze
jeden sukces stajni, z której pochodził Irpień.
W ostatniej gonitwie mityngu triumfował Trurl,
który podobnie jak jego stajenny kolega nie pozwolił się wyprzedzić żadnemu z
rywali. Tym samym finał pierwszego dnia sezonu dostarczył kibicom kolejnej
dawki emocji i potwierdził, że sezon 2026 na Partynicach zapowiada się
wyjątkowo interesująco.
Dla naszej stajni wyścigowej też okazał się to wyjątkowo
udany dzień.
Dużą niespodziankę sprawił trzyletni już Rysiek. Koń swoje imię otrzymał na cześć współwłaściciela Stadniny
Pegaz, Pana Ryszarda Zielińskiego, dlatego jest szczególnie bliski jego sercu.
Rysiek
(GB)
to trzyletni ogier po Planteur (IRE)
od Shembara (FR) po Dylan Thomas (IRE). Gniadosz został
wyhodowany w stadninie Mickley Stud, a urodził się w 2023 roku. We Wrocławiu
trenuje go szkoleniowiec Łukasz Such.
Jest naszej współwłasności razem z trenerem oraz Panem I. Władysiakiem.
Jako dwulatek startował 2 razy. Zadebiutował dość późno,
w październiku, na dystansie 1400 metrów zajmując szóstą lokatę. W listopadzie,
na dystansie 1600 metrów, pokazał się z dobrej strony, meldując się jako drugi
na celowniku. Do zwycięskiego Moonchanta, trenowanego przez Macieja
Jodłowskiego, stracił niewiele - 3/4 długości.
Tegoroczny sezon rozpoczął od zwycięstwa, pokonując o
1/2 długości Aly A'Ali (GB) trenowanego przez Saliha Plavaca. Ryśka dosiadał
Zamudin Uulu E.
W skrócie przybliżamy sylwetkę rodowodową naszego ogiera,
gdyż do tej pory nie mieliśmy okazji tego zrobić.
Linia
męska:
Ojciec:
Planteur
(IRE), og. ur. w 2007 roku, jest synem Danehill Dancer i klaczy Plante
Rare po Giant's Causeway.
Planteur to
atletycznie zbudowany ogier, cechujący się doskonałą siłą, wszechstronnymi
możliwościami i dużą odpornością psychiczną. Dał się poznać jako ambitny i
waleczny sportowiec, osiągający najlepsze rezultaty na dystansach do 2000 metrów.
Jego szkoleniowiec, Marco Botti, mawiał o nim, że trenowanie go było czystą
przyjemnością. Dla swoich właścicieli wygrał ponad 2,2 miliona funtów.
Zwyciężał w Prix le Capucin, Saint-Cloud, 1m jako dwulatek. W wieku 3 lat
triumfował w Prix Noailles Gr.2 na Longchamp, 1m2½f, a drugi był w Grand Prix
de Paris Gr.1 , Longchamp, 1m4f, Prix du Jockey Club Gr.1 , Chantilly, 1m2½f
oraz w Qatar Prix Niel Gr.2, Longchamp, 1m4f. Jako czterolatek wygrywał w
wyścigach Prix Ganay – Prix Air Mauritius Gr.1, Longchamp, 1m2½f oraz w Prix
d'Harcourt Gr.2, Longchamp, 1m2f. W wieku 5 lat jako drugi na mecie meldował
się w Prix d'Ispahan Gr.1, Longchamp, 1m1f, a trzeci w prestiżowym Dubai
World Cup Gr.1 , Meydan, 1m2f.
Planteur
odnosił sukcesy także jako sześcioletni, wybitny sportowiec. Zanotował zwycięstwa
w Winter Hill Stakes Gr.3, Windsor, 1m2f, Winter Derby Trial L, Lingfield,
1m2f, a dugi był w Prix d'Ispahan Gr.1, Longchamp, 1m1f i ponownie trzeci w
Dubai World Cup Gr.1, Meydan, 1m2f.
Najlepsze
potomstwo Planteura:
1. Trueshan (FR),
wał. ur. w 2016 roku od Shao Line (FR) po General Holme (USA) wygrał trzy razy
w wyścigach rangi G1. Był długodystansowcem, który najlepsze wyniki osiągał na
dystansach od 12 do 20 furlongów. Ścigał się w Wielkiej Brytanii i we Francji.
Dla swoich właścicieli zarobił 2 035 217 funtów. Zwyciężał w Long Distance Cup
(GB-G2,16fT,Asc), Tapster Stakes
(GB-L,12fT,Hay), Goodwood Cup (GB-G1,16fT,Goo), Prix du Cadran
(Fr-G1,4000m,Lon), BC Long Distance Cup (GB-G2), BC Long Distance Cup (GB-G2),
Further Flight Stakes (GB-L,14fT,Not),
Prix du Cadran (Fr-G1), Doncaster Cup (GB-G2), Esher Stakes (GB-L,16fT,San). Drugi był w
Ormonde Stakes (GB-G3,13.5fT,Chs),
Doncaster Cup (GB-G2,18fT,Don), Further Flight Stakes (GB-L), Prix du
Cadran (Fr-G1), Doncaster Cup (GB-G2). Natomiast trzecie miejsca
zajmował w Goodwood Cup (GB-G1) i w Prix Royal - Oak (Fr-G1,3100m,Sai) i Henry
II Stakes (GB-G3,16fT,San).
2. Gran Diose (FR), wał. ur w 2016 roku od
Noanoa (FR) po Walk In The Park (IRE) startował 27 razy, z czego 9 razy wygrał,
4 razy był drugi i 4 razy trzeci, zarabiając dla swoich właścicieli 1 387 211
euro.
Zwyciężał m.in. w
Grand Steeple-Chase de Compiegne (FR-G2,4100m,Com), Prix Georges Courtois
(Chase) (FR-G2,4400m,Aut), Prix Romati
(Chase) (FR-G3,4100m,Com), Prix Solitaire (Chase) (FR-L,3800m,Com). Drugi był w
Prix Hubert d'Aillieres (Hurdle) (Fr-L,4300m,Aut), Prix Heros XII (FR-Gr 3,
Aut), 3rd Prix des Drags (Chase) (FR-G2,4400m,Aut), Grand Steeple Chase de Paris
(FR-Gr 1, 6000 m, Aut), Prix de la Haye Jousselin (FR-Gr1, 5500 m, Aut), a trzeci
w Prix Journaliste (Chase) (FR-G3,4100m,Com). Gran Diose
specjalizował się w gonitwach płotowych i steeplowych;
3. Henry Brulard
(FR), og. ur. w 2015 roku od Agent Mimi (FR) po Medecis (GB) w swojej
karierze zanotował 5 zwycięstw, trzy drugie miejsca i 5 trzecich.
4. Plontier (FR),
og. ur. w 2016 roku od Becbec (FR) po Slickly (FR) znany jest i na naszym podwórku.
To prawdziwy internacional biorący udział w wyścigach w Polsce, Francji,
Hiszpanii, Włoszech i Niemczech. W Polsce trenował go Adam Wyrzyk, a później
Michał Borowski. We Francji trafił do treningu Simone Brogi. Plontier startował
31 razy, 15 razy wygrał, 3 razy był drugi i 3 razy trzeci. U nas wierzchowiec wygrał
Nagrodę Kozienic, Korabia, Golejewka i Widzowa oraz w 2019 roku był trzeci w Wielkiej
Warszawskiej za klaczami Pride Of Nelson i naszej Nemezis. Był też drugi w
Premio Coppa d'Oro (Ity-L,3000m,SSi).
5. Agnes (FR),
kl. ur w 2016 roku od Agendaa (IRE) po Sadlers Wells (USA) w wyścigach brała
udział 18 razy, z czego 3 razy wygrała, 3 razy była druga i 2 razy trzecia.
Zwyciężała w Premio Archidamia (Ity-L)
2000m, była druga w Prix Max Sicard (Fr-L) 2400m i w Premio St Leger Italiano
(Ity-Gr3) 3000m, a trzecie miejsce zajęła m.in. w Premio Paolo Mezzanotte
(Ity-L) 2200m.
6. Road To Arc (FR),
og. ur. w 2017 roku od First Choice (FR) po Exit To Nowhere (USA) startował 12
razy. Cztery razy minął celownik jako pierwszy, m.in. w Premio Conte Felice
Scheibler (Ity-L,3yo,2000m,Cap) i w Gran Premio del Jockey Club
(Ity-G2,2400m,Cap).
Rodzina
żeńska:
I matka
Shembara
(FR), kl. ur. w 2009 r. po Dylan Thomas (IRE) od Shemaya (IRE) po Darshaan (GB), biegała bez
większych sukcesów we Francji. Raz zajęła 2 miejsce na torze w Deauville w
gonitwie Prix du Casino Barriere de Trouville (Conditions) (3yo) (Fibresand) (3yo)
1m4f i raz była piąta w gonitwie Prix de la Cauviniere (Conditions) (3yo)
(Fibresand)
(3yo) (1m1f110yds) 1m1½f. W sumie starowała na
francuskich torach 5 razy. Na razie jej potomstwo nie zaliczało spektakularnych
sukcesów, ale mamy nadzieję, że nasz Rysiek poprawi statystyki klaczy.
II matka
Shemaya
(IRE), kl. ur. w 1996 r. po Darshaan (GB) od Shemaka (IRE) po Nishapour (FR), biegała 4 razy,
dwa razy wygrywając i raz będąc trzecia. Zwyciężała w Prix Casimir Delamarre
(Fr-L) 1800m, a trzecia była w Prix Melisande (Fr-L) 2000m. Jest matką 8
źrebaków, z których 6 biegało i wygrywało. Najlepszym jej synem był wałach Shamkiyr (FR) po Sea The Stars (IRE) ur. w 2011 roku, który zanotował
drugie miejsce w prestiżowym Prix du Jockey Club (Fr-G1) 2100m. Dobrze też
biegała jej córka Shendaya (FR) po
Danehill Dancer (IRE), która do startu wyszła 11 razy, z czego 3 razy
wygrała, 2 razy była druga i raz trzecia, zarabiając na torach prawie 100 000
euro.
III matka
Shemaka
(IRE), kl. ur. w 1990 r po Nishapour (FR) od Shashna (IRE) po Blakeney (GB), była dobrą klaczą
wyścigową, wygrywając Prix de Conde (Fr-G3,2yo,1800m,Lon), Prix de Diane (French
Oaks) (Fr-G1,3yoF,2100m,Cha) oraz Prix de la Nonette (Fr-G3,3yo,2000m,Dea). Na
7 startów 4 razy wygrała zarabiając 289 044 euro. W hodowli dała liczne
potomstwo, z którego najlepsza była klacz Shemima (GB), ur. w 2005 r po
Dalakhani. Startowała ona 11 razy, z czego 3 razy wygrała, 4 razy była druga i
raz trzecia. Triumfowała m.in. w Prix de Lutece (Fr-G3,3yo,3000m,Lon) i w Prix
Allez France (Fr-G3,F&M,2000m,Cha). Drugie lokaty zajmowała w Prix
Chaudenay (Fr-G2,3yo,3000m,Lon), Prix Minerve (Fr-G3,3yoF,2500m,Dea), Prix de
Thiberville (Fr-L,3yoF,2400m,Lon) i w
Prix de Pomone (Fr-G2,F&M,2500m,Dea), a trzecia była w Prix Maurice De
Nieuil (Fr-G2,2800m,Lon).
Mamy nadzieję, że wygrana Ryśka to dopiero początek jego
udanej kariery wyścigowej. Kibicujcie mu razem z nami!